W oczekiwaniu na starty – podsumowanie lutego 2018

No niech w końcu ruszy wiosenny okres startowy! Ileż można biegać treningowo… Szanuję ludzi, którzy wychodzą kilka razy w tygodniu żwawiej poprzebierać szkitkami, a nie mają ochoty sprawdzić swoich umiejętności podczas zawodów. We mnie jednak tkwi ogień rywalizacji, nie tyle co z innymi zawodnikami, lecz z samym sobą. Tu dokręcić, tam wyśrubować, aby jeszcze dalej […]

Słucham się Guru – podsumowanie stycznia 2018

W Nowy Rok wszedłem w sumie bez żadnego specjalnego postanowienia. Nadal będę wcinał mięso oraz gluten, pewnie nie zacznę uczyć się kolejnego języka obcego, raczej nie wykupię dostępu do Netflixa, a do teatru będę śmigał sporadycznie. Za to mam jeden nadrzędny cel, który mam zamiar zrealizować na wiosnę. Mam na myśli uporanie się z tym, […]

Przygotowania do nowego sezonu ruszyły pełną parą! – podsumowanie grudnia 2017

Jest dobrze, nawet bardzo dobrze. Żeby tylko ścięgno Achillesa w prawej nodze przestało mnie boleć i będzie wręcz cudownie. Ogromnie się cieszę, że w końcu rozpocząłem okres przygotowań do kolejnego biegowego sezonu! Z tygodnia na tydzień zwiększam kilometraż. Chociaż nie przełknąłem jeszcze pięćdziesiątki tygodniowo jak co poniektórzy pięćdziesiątkę co piątek na rozpęd, to nieśmiało zaczynam […]

Decydujące szlify przed ostatnim startem – podsumowanie października 2017

Podróż życia na Islandię, następnie próby powrotu do formy na ostatni bieg tego sezonu. Zapraszam do przeczytania podsumowania minionego miesiąca. Dwa tygodnie luzu, dwa tygodnie (prawie) mocnego biegania – tak w skrócie mogę streścić mój treningowy październik. Wynikało to z tego, że na samym początku minionego miesiąca udałem się na urlop na Islandię (relacja tutaj: […]

Dwa starty, jeden wyśmienity – podsumowanie września 2017

Poprzedni miesiąc zaliczam do udanych. We wrześniu dwukrotnie brałem udział w zawodach, za każdym razem na dystansie 5km. Jeden z nich zakończył się rekordem życiowym. Zapraszam do podsumowania! W pierwszą sobotę września wystartowałem w rozgrywanej wieczorem 4F Piątce Praskiej (relacja tutaj: KLIK!). Wynik 18:04 nastroił mnie bardzo pozytywnie do jednego z docelowych startów tej jesieni: […]

Liczy się jakość – podsumowanie sierpnia 2017

W końcu się zebrałem do napisania paru słów na temat mojego sierpniowego treningu. Przyszło mi to z trudem, ponieważ nic znaczącego w ubiegłym miesiącu się nie wydarzyło. No, może poza zapierającymi dech w piersiach zachodami słońca, które widziałem pokonując Most Siekierkowski. Po dobrze przepracowanym sierpniu, jestem pozytywnie nastawiony do zrealizowania swoich jesiennych biegowych celów. Miesiąc […]

Skąd ta wiceżyciówka? – podsumowanie lipca 2017

Radość, entuzjazm, euforia – w tych trzech słowach mógłbym zakleszczyć poprzedni miesiąc. Jednakże blog to blog, a pisać lubię, więc podzielę się z Wami powodami, które wprawiły mnie w błogostan. Rzućmy okiem na to, co skrobnąłem w poprzednim podsumowaniu: Plany na lipiec (kursywą adnotacja dotycząca wykonania): biegać więcej – zrobione, nie było o to trudno, […]

I wszystko od początku – podsumowanie czerwca 2017

Zrezygnowałem z publikowania podsumowania maja, ponieważ mijałoby się to z celem. Trudno jest pisać o czymś, czego nie było, nie walczę o Nagrodę Złotego Goebbelsa. Maj był u mnie totalnym rozluźnieniem spowodowanym m.in. lenistwem. A czerwiec? Miniony miesiąc przebiegł ciekawie. BOOM! Przełom maja i czerwca minął pod znakiem zaostrzenia się objawów wrzodziejącego zapalenia jelita grubego. Zaprzyjaźniłem […]